Nie jesteś już tą samą osobą.

Czujesz to, prawda?
Nie jesteś już tą samą osobą, którą byłaś rok temu.
Ani tą sprzed kilku miesięcy.

Twoje reakcje są inne.
Twoje granice są inne.
Twoje serce bije spokojniej, a jednocześnie głębiej.

I choć wciąż czasem wracasz myślami do dawnej siebie —
tej, która więcej dawała niż mogła,
która przepraszała za własne potrzeby,
która czekała, aż ktoś ją zobaczy —
to wiesz już, że nie chcesz tam wracać.

💫 Nie dlatego, że tamta Ty była zła.
Tylko dlatego, że już się nią nie czujesz.


Zmiana nie dzieje się w jednej chwili

Nie ma jednego momentu przebudzenia.
Nie ma sygnału, że „to już”.
Zmiana przychodzi po cichu.
Najpierw w myślach, potem w emocjach, a na końcu w decyzjach.

Zaczynasz reagować inaczej.
Nie tłumaczysz się z potrzeb.
Nie dźwigasz tego, co nie Twoje.

💫 W pewnym momencie orientujesz się, że coś w Tobie się skończyło —
i nie chcesz już wracać do tego, co było.


Odchodzenie od starej wersji siebie

Zmiana siebie bywa smutna.
Bo choć wiesz, że stara wersja Ciebie nie była wolna,
to jednak była znajoma.

Trudno żegnać nawet to, co bolało —
bo to właśnie w tym nauczyłaś się przetrwać.

💫 Nie bój się żałoby po dawnych wersjach siebie.
To dowód, że naprawdę się budzisz.

Odchodzenie od starego ja nie oznacza odrzucenia.
Oznacza integrację.
Z wdzięcznością.
Z miłością.
Z uznaniem dla każdej swojej wersji,
która pomogła Ci przetrwać, zanim nauczyłaś się żyć.


Kiedy dusza rośnie, świat się zmienia

Czasem, gdy się zmieniasz,
świat wokół zaczyna się kruszyć.
Niektóre relacje tracą sens,
miejsca przestają pasować, rozmowy już nie rezonują.

To nie znak, że coś robisz źle.
To naturalny efekt duchowego wzrostu.

💫 Nie pasujesz już tam, gdzie kiedyś musiałaś się dopasować.

Nie musisz wszystkiego tłumaczyć.
Nie musisz się cofać, żeby kogoś uspokoić.
Twoje światło po prostu świeci inaczej —
i nie każdy będzie gotowy, by w nim stanąć.


Ćwiczenie – List do dawnej siebie

Usiądź w ciszy.
Zamknij oczy i wyobraź sobie siebie sprzed roku, dwóch, pięciu.
Spójrz na nią z czułością.

Napisz do niej list:

„Dziękuję Ci, że mnie chroniłaś.
Dziękuję, że przetrwałaś.
Już nie musisz być silna za mnie.
Teraz ja zajmę się nami.”

Zatrzymaj się przy tym zdaniu.
Poczuj, jak ciało się rozluźnia, gdy przestajesz walczyć z przeszłością.

💫 To nie zapomnienie.
To pojednanie.


Od strony psychologii i duszy

W psychologii mówi się o tożsamości narracyjnej
czyli o tym, że człowiek nieustannie tworzy opowieść o sobie.
Z każdą zmianą, z każdą decyzją piszesz nowy rozdział.
I to naturalne, że stara historia nie zawsze pasuje do nowej Ciebie.

Z duchowego punktu widzenia —
to znak, że dusza kończy cykl.
Zamykasz lekcję,
żeby zrobić miejsce na nowy etap świadomości.

💫 To nie utrata. To ewolucja.


Wezwanie do działania

Dziś spójrz w lustro i powiedz do siebie:

„Nie jestem już tą samą osobą.
I to jest w porządku.”

Niech to będzie Twój mały rytuał uznania.
Zrób to z czułością, z wdzięcznością.
Bez analizy, bez pośpiechu.

💖
Bo każda wersja Ciebie — ta, która przetrwała,
i ta, która teraz się rodzi —
na to wszystko zasługuje.

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *